Bitcoin i środowisko


Rok 2009 został ogłoszony przez amerykańską Narodową Agencję Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej (NASA) drugim wówczas najcieplejszym rokiem w historii. W tym samym roku wydobyto pierwszy na świecie bitcoin.

Całkowita wartość Bitcoina wynosi około 1 biliona dolarów. Koszt to jednak środowisko. W wywiadzie Bill Gates powiedział: „Bitcoin zużywa więcej energii elektrycznej na transakcję niż jakakolwiek inna metoda znana ludzkości, więc nie jest to dobra rzecz klimatyczna”. Niektórzy badacze twierdzili, że sama kryptowaluta może zniweczyć globalne cele klimatyczne.

Bitcoiny lub inne kryptowaluty nie są drukowane przez instytucje państwowe. Są generowane w procesie zwanym wydobyciem. Wydobywanie odnosi się do wykorzystania superkomputerów do weryfikacji transakcji bitcoinowych poprzez rozwiązywanie bardzo złożonych równań matematycznych. W zamian górnik otrzymuje kilka bitcoinów. Te komputery są podłączone do sieci kryptowalut. Im szybsze przetwarzanie, tym wyższa zdolność przetwarzania. Aby zwiększyć prawdopodobieństwo wygrania bitcoinów, górnicy utworzyli wielkoskalowe magazyny i parki przemysłowe.

Prawie wszystkie procesy wydobywcze działają na superkomputerach zwanych maszynami górniczymi. Te komputery zużywają ogromną ilość energii. Zużycie wzrasta wraz z rozmieszczeniem dodatkowego sprzętu niezbędnego do konserwacji komputerów. Płyny chłodzące są jednymi z podstawowych elementów utrzymania niskiej temperatury komputerów w celu zapewnienia wydajności. Z tego powodu wielu górników ma tendencję do przemieszczania się w chłodniejsze obszary, aby założyć swoje sieci wydobywcze. Na przykład Islandia ma gigantyczne ośrodki wydobywcze.

Zużycie energii elektrycznej na skalę masową powoduje znaczny ślad węglowy. Szacuje się, że dziesięć minut wydobycia kosztuje 200 000 GBP energii elektrycznej. Zużycie energii podczas wydobywania bitcoinów rocznie jest ponad dwukrotnie większe niż łączne zużycie energii przez Amazon, Apple, Facebook, Microsoft i Google. Odpowiada to 120 TWh (terawatogodzinie) energii elektrycznej. Liczba ta w przybliżeniu przedstawia ilość energii elektrycznej zużywanej przez Norwegię rocznie. Niektóre źródła dopasowały odpływ energii bitcoina do energii Szwajcarii.

Wzrost temperatury o 1,5°C jest katastrofalny dla klimatu. Warto zauważyć, że współczesny etap wydobycia kryptowalut to tylko wierzchołek góry lodowej. Wraz ze wzrostem liczby operacji wydobycia e-gotówki temperatura na świecie może wzrosnąć o 2°C.

Emisja dwutlenku węgla to nie jedyne zagrożenie dla środowiska związane z wydobyciem bitcoinów. Zainstalowane urządzenia nie nadają się do ponownego użycia. Urządzenia stają się częścią odpadów elektronicznych, gdy stają się przestarzałe. Tylko 20 procent odpadów elektronicznych jest poddawanych recyklingowi na całym świecie. Reszta przyczynia się do zanieczyszczenia odpadami elektronicznymi, ponieważ wiele elementów składa się z plastiku i innych materiałów nienadających się do recyklingu.

Chiny i Stany Zjednoczone pozostają głównymi czynnikami przyczyniającymi się do śladu węglowego. Będąc największym na świecie producentem emisji dwutlenku węgla, Chiny prowadzą 75 procent światowego wydobycia bitcoinów. Ponad połowa energii wydobywczej pochodzi z węgla w Chinach. Energia elektryczna jest tam tania, co jest możliwe dla górników. Rosnąca skala wydobycia w połączeniu z projektami przemysłowymi Inicjatywy Pasa i Drogi (BRI) będzie wykładniczo zwiększać ilość odpadów środowiskowych.

Kandydat na burmistrza Nowego Jorku, Andrew Yang, ogłosił, że planuje zainwestować w uczynienie miasta centrum bitcoinów i innych kryptowalut, jeśli zostanie wybrany. Stany Zjednoczone zajmują już drugie miejsce na świecie pod względem emisji dwutlenku węgla. Jeśli światowa stolica finansowa, Nowy Jork, stanie się kolejnym hubem BTC, emisje wzrosną. Zgodnie z nowym modelem finansowym w Nowym Jorku inne części świata również będą miały sprawiedliwy udział w ekstensywnych emisjach CO2.

Według badania przeprowadzonego przez Cambridge University, 39 procent energii wytwarzanej przez bitcoiny pochodzi ze źródeł odnawialnych. Pozostałe 61 procent to jednak paliwa kopalne. Obrońcy Bitcoin twierdzą, że proces ten wykorzystuje nadwyżkę energii po spełnieniu podstawowych wymagań dotyczących zasilania. Może to prawda, niemniej jednak jest to motywacja do produkcji większej ilości energii, co nie jest możliwe bez uzyskiwania dodatkowych szkodliwych gazów cieplarnianych. Nietrudno określić gwarantowanych beneficjentów górnictwa – przemysł naftowy.

Bitcoin to innowacja w sektorze finansowym, ale niekoniecznie musi być wspierana. Zużywając znacznie mniej energii, VISA (firma świadcząca usługi finansowe) przetwarza 1700 transakcji na sekundę, podczas gdy bitcoin zużywa ogromną ilość energii elektrycznej, co daje zaledwie 3,3 do 7 transakcji na sekundę.

Elon Musk i inni potentaci technologiczni zaczęli akceptować cyfrową gotówkę jako metodę płatności w swoich miliardowych przedsiębiorstwach. Niedawno jego firma produkująca samochody, Tesla, kupiła bitcoiny o wartości 1,5 miliarda dolarów, co pobudziło ich popyt. Tesla, której celem jest unieszkodliwienie mobilności drogowej poprzez produkcję ekologicznych pojazdów, zaczęła wymieniać bitcoiny w zamian za swoje produkty.

Ekologiczna firma popiera nieprzyjazną dla środowiska metodę płatności. Ironia jest nieunikniona.

Grupa zadaniowa ds. Ujawnień finansowych związanych z klimatem (TCFD) to organizacja, która pracuje nad stworzeniem globalnego standardu dla korporacji w zakresie zmian klimatu. Jeśli ten standard zostanie przyjęty, firmy będą musiały ujawniać inwestorom swój ślad węglowy. Może to być złe dla kryptowaluty, ale lepsze dla środowiska. Wielonarodowe korporacje (MNC), takie jak BlackRock, starają się ocenić swoje przyszłe inwestycje na podstawie sprostania wyzwaniu klimatycznemu.

Cały sektor kryptowalut jest zdecentralizowany. Jest to jedno z podstawowych wyzwań w ograniczaniu działalności wydobywczej. Decentralizacja uodporniła kryptowalutę na niszczenie klimatu poprzez emisje wynikające z jej zużycia energii.

Aby ograniczyć emisje, niektórzy autorzy czasopisma naukowego „Joule” sugerują nałożenie podatku węglowego poprzez uregulowanie tego „napędzanego hazardem” źródła emisji CO2. Opodatkowanie kryptowaluty wymagałoby scentralizowania jej operacji, co zniweczyłoby cel zdecentralizowanej wymiany finansowej. Bitcoin lub kryptowaluta jako całość nie jest sama w sobie niebezpieczna dla środowiska. Kolosalne wykorzystanie energii w górnictwie i późniejsze emisje są nieodłącznym problemem. Organizacje międzyrządowe (IGO) zajmujące się klimatem, takie jak paryskie porozumienie klimatyczne, muszą wyznaczyć cele w zakresie regulacji kryptowalut.

Jednak najbardziej szkodliwymi czynnikami wpływającymi na klimat są sektory takie jak ropa i gaz. Dr Garrick Hileman, szef działu badań w Blockchain.com i wizytujący w London School of Economics, jest zdania, że ​​w przeciwieństwie do tradycyjnych systemów finansowych funkcjonowanie bitcoina jest przejrzyste. Dlatego jest łatwym łupem w porównaniu z innymi branżami. Gdyby dane dotyczące zużycia energii wszystkich korporacji były „łatwo dostępne do wglądu”, postrzeganie bitcoina mogłoby być nieco inne.

Gorączka wydobywania bitcoinów stanowi zagrożenie dla celów klimatycznych porozumienia klimatycznego z Paryża. Bitcoin nie zabije naszego środowiska z dnia na dzień, ale może poważnie wpłynąć na zmianę klimatu. O ile zużycie energii podczas wydobywania bitcoinów nie zostanie znacznie ograniczone, trudno je postrzegać jako przyjazną dla środowiska walutę przyszłości.


autor: Nauman Ahmad Bhatti
źródło: https://www.thenews.com.pk/print/820346-bitcoin-and-the-environment

Reklamy